Zamek Cieszyn - Jak współpracować z projektantem i nie zwariować?








Jak współpracować z projektantem i nie zwariować?
- Design nie zbawi świata, ale parę osób może być zadowolonych z naszych produktów i projektów – mówił Zdzisław Sobierajski, podczas spotkania w Zamku Cieszyn. Spotkania, którego tytuł brzmiał dość prowokacyjnie: Jak współpracować z projektantem i nie zwariować?

Zdzisław Sobierajski - przedsiębiorca z dużym doświadczeniem, właściciel firmy PERFEKT Sobierajski, nie krył, że nie zna odpowiedzi na tytułowe pytanie. Co więcej, przedstawił tyle samo argumentów za, jak i przeciw podejmowaniu przez przedsiębiorców współpracy z projektantami. Podkreślił też, że na polskim rynku funkcjonuje zbyt dużo producentów nastawionych na sprzedaż i szybki zysk, a za mało przedsiębiorców, gotowych ryzykować, inwestować nie tylko pieniądze, ale i czas, chcących się rozwijać, więc działających długofalowo według określonej strategii. A tylko ci drudzy chcą współpracować z projektantami. Bo są świadomi, że najważniejsze jest  zbudowanie dobrego, interdyscyplinarnego  zespołu, który tworzą także projektanci. To wymaga jednak czasu, jak każda inwestycja. Niestety wiele małych firm nie ma kapitału na rozwój i walczy o przetrwanie na rynku, konkurując najniższymi cenami, co często oznacza "bylejakość". Nawet ci, którzy mają pomysły i unikalne technologie, nie zawsze mają za co je wdrażać. – W Polsce bardzo brakuje takich Aniołów Biznesu – przyznał Zdzisław Sobierajski.

Z drugiej strony projektantom brakuje wiedzy z dziedziny materiałoznawstwa i technologii produkcji. Niestety firmy nie chcą przyjmować młodych designerów na staże, by mogli zdobywać doświadczenie. I koło się zamyka. Przykład firmy Zdzisława Sobierajskiego, który od trzech lat prowadzi programy stażowe dla absolwentów wzornictwa, pokazuje, że taka współpraca przynosi efekty jak chociażby dwa wyróżnienia RedDot Design Award. Niestety nie oznacza to natychmiastowego skoku sprzedaży, szczególnie na niełatwym rynku aparatury medycznej.  – Droga do sukcesu nie jest prosta, chodzi się po krzakach, błocie, czasem ktoś "podwiezie" jak trafi się na odpowiednią osobę. Bywa, że trzeba na tej drodze podskoczyć, żeby więcej zobaczyć – kwituje obrazowo Zdzisław Sobierajski.